Skip to content →

biegiemnatrening.pl Posts

moje… krew, pot i łzy podczas Battle Of Europe – CrossFit

Jestem tym typem człowieka, który nie potrzebuje dodatkowej motywacji do treningu. Uwielbiam proces trenowania sam w sobie. Planuję, wykonuję i idę dalej. Mam znajomych, którzy trenują, żeby startować w zawodach. Ja, odwrotnie, startuję, żeby trenować. Zawody CrossFit to dla mnie sprawdzian, w którym miejscu się znajduję, nad czym mam więcej pracować, co robić, by niwelować słabe punkty. Nie inaczej było teraz 8-9 lipca, podczas Battle of Europe w Zielonej Górze.

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
Leave a Comment

Batony LEGAL CAKES – instrukcja obsługi

Od samego początku, kiedy tylko pojawiły się w sprzedaży u nas w Pop Gym Sport & Health Club, stały się prawdziwym hitem. Nic dziwnego, same naturalne składniki, zero chemii, bez dodatku cukru, ze zdrowymi tłuszczami, ładnie opakowane i opisane (makroskładniki, kaloryczność i skład), apetycznie wyglądające i nieziemsko smakujące… Batony Legal Cakes! Dodam jeszcze tylko, że nie są one produkowane przemysłowo, lecz metodą home made przez pierwszą w Polsce „dietetyczną” kawiarnię o tej samej nazwie.

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
Leave a Comment

będę pisał, będę pisał, będę pisał…

Będę pisał…

Powiem, krótko: MASAKRA! Ostatni wpis na blogu jest z listopada 2015 roku. Ale tak to już jest, że im dłuższą przerwę się w czymś zrobi, tym trudniej jest wrócić do tego. Zwykle tak mawiam do ludzi na siłowni, których właśnie nie widziałem przez rok, a oni tłumaczą się, że a to to, a to tamto… No ale nic, zacząłem znowu 😉 Teraz nie odpuszczę. W sumie, to nie wiem, ile jeszcze bym zwlekał z tym pisaniem, ale na szczęście w drodze na zawody wioślarskie w Warszawie powiedziałem chłopakom na głos: „jak wygramy, to wracam do pisania na blogu!” Powiedziałem tak, bo nazwa naszej drużyny i logo na koszulkach to… biegiemnatrening.pl 😉

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
One Comment

moje pierwsze zawody CrossFit

W swoich wpisach na Facebook’u, blogu, a także w różnych wywiadach podkreślałem zawsze, że moim ulubionym typem treningu jest ten, który poprawia sprawność. Układając zarówno plany dla siebie, jak i dla moich Podopiecznych, czerpię inspiracje i wykorzystuję to, co uważam za najlepsze z różnych form treningu. Jak wiadomo, takie właśnie są też założenia CrossFit‚u i to do niego zawsze mi najbliżej. Siła, wytrzymałość, sprawność, wszechstronność… Niestety nie mam czasu chodzić do typowego boxa, bo nawał pracy i obowiązków pozwali mi tylko na trening w swoim klubie. Robię, co mogę i jakiś tam efekt jest, lecz ostatnio pojawiła się jednak świetna okazja, by sprawdzić swoje siły na zawodach…

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
4 komentarze

jajka, a cholesterol – mity i dowody!

Dziś będzie krótko i na temat. Otóż w tym tygodniu postanowiłem zrobić sobie badanie krwi, sam – bez żadnych zaleceń i skierowań. Wykorzystałem fakt, że miałem wolny poranek, no bo przecież trzeba na czczo, i moje Księżniczki też się wybierały do laboratorium. Najbardziej interesowały mnie poziom glukozy, trójglicerydów oraz cholesterolu z podziałem na zły i dobry. Chciałem zobaczyć, czy ten cały mój fit styl życia rzeczywiście ma odzwierciedlenie w tych wskaźnikach. O ile sam trening nie budzi kontrowersji, to jednak opinie na temat „nadużywania” jajek w diecie są różne…

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
3 komentarze

Fran, Linda, Chelsea… czyli z którą wybrać się na randkę?

Nie będę ściemniał, uwielbiam się styrać. Ale tak na maksa. Jak już trenuję, to idę na wojnę – jeńców nie biorę! Dlatego oprócz zwykłych zestawów dyskotekowo-plażowaych odmulam się często treningami zaczerpniętymi z CrossFit. Poprzedni tydzień taki właśnie był. Zaczęło się w środę, bo akurat miałem mało czasu, a dzień wcześniej Damian wspomniał, że chciał się znów (po kilku miesiącach) sprawdzić we FRAN. Długo nie trzeba było mnie namawiać 😉 Thrusters i Pull-ups w seriach 21-15-9… To tylko dwa ćwiczenia, to tylko trzy serie, ale wykonywane na czas robią megademolkę z człowieka. Sztanga do thrusterów 40 kg, a podciąganie dowolnym sposobem. Wiosną machnąłem ten zestaw w 4:16 min i myślałem, że wypluję płuca. Tym razem było podobnie, ale o 6 sekund dłużej. No cóż… Nie zawsze się bije rekordy, choć Damian się jednak poprawił i to sporo.

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
Leave a Comment

okres przygotowawczy rozpoczęty

Lada dzień kończą się wakacje i sezon urlopowy. Ja w tym roku nie miałem okazji na jakiś dłuższy niż weekendowy wyjazd i chyba już takiej nie będzie, a kolejne dni mijają mi szybciej niż 100 metrów Boltowi na bieżni. Co prawda remont kuchni praktycznie zakończony, ale wolnego czasu wcale nie przybyło.  Wszystko przez to, a może raczej dzięki temu, że moi zawodnicy wakacje skończyli 10 sierpnia i właśnie wtedy rozpoczął się najgorętszy (nie mam tu na myśli wyjątkowo upalnego lata) okres w pracy trenera przygotowania motorycznego. Najbliższe kilka tygodni to czas wytężonego wysiłku, który ma przynieść pozytywny efekt w trakcie długiego sezonu. Okres przygotowawczy zatem czas zacząć!

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
2 komentarze

remont funkcjonalny

Co ma wspólnego remont z treningiem? Ano ma! I to bardzo dużo, ale po kolei. Znacie powiedzenie Lepsze jest wrogiem dobrego? Moja Kasia zna je bardzo dobrze, a że jest architektem, to stwierdziła, że nasza kuchnia może być dużo bardziej funkcjonalna, tylko… wymaga remontu. Ucieszyłem się niezmiernie z tego powodu, bo nie cierpię (jak chyba większość normalnych ludzi) tej rozpierduchy w domu 😉 Jednak wizja lepszego wykorzystania przestrzeni, więcej blatu roboczego i światła oraz zmieszczenie przyjaciółki, czyt. zmywarki – wygrały. Założenia były proste: jak najmniejsze koszty, a więc żadna tam ekipa remontowa, tylko sobotnie sesje we dwóch, tzn. ja z Teściem. Muszę przyznać, że ogarnia wszystko! Elektrykę, budowlankę, wodę, gaz i wszystko inne. Ja nie jestem typowym bohaterem w swoim domu, więc wykonuję tylko to, co zleci mi Pan Maciek. Tak też było w ostatnią sobotę…

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
2 komentarze

BURPEE – ile to kcal…?

 

Na początku krótka lekcja historii. Nienawidziłem tego przedmiotu w szkole, bo wszystko trzeba było wykuć, zapamiętać, a nie zrozumieć, ale tym razem się przyda. Chciałem sobie kiedyś przetłumaczyć ‚burpee’ na polski, no ale okazało się, że to niewykonalne, bo Burpee to… nazwisko! Nazwisko amerykańskiego fizjologa, który w 1940 wymyślił to ćwiczenie i użył do w swojej pracy doktorskiej, pisanej na Uniwersytecie Columbia, jako test sprawności fizycznej. Bardzo szybko użyto go w amerykańskiej armii, która w czasach drugiej wojny światowej, sprawdzała poziom wytrenowania rekrutów. No i podobnie, jak z TRXami, czy innymi trendami – z wojska do fitnessu to już tylko jeden krok. Burpees są do dziś świetnym testem (bardzo wymagającym) wielu cech motorycznych i dlatego m.in. CrossFit używa go jako ‚7 minutes of Burpees’, czyli maksymalna liczna powtórzeń w ciągu magicznych, dłużących się jak cholera, 420 sekund…

Udostępnij wpis ...Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
Leave a Comment