Skip to content →

moja przygoda z Boot Camp Polska

TRENING. To krótkie słowo, a nawet sama myśl o nim, zawsze wywołuje u mnie emocje. Trenuję przynajmniej 10 razy w ciągu tygodnia i wciąż mi mało. Czasem, jedynie dzięki przebłyskom zdrowego rozsądku, robię sobie dzień wolny, by nie przesadzić i nie doprowadzić organizmu do totalnego przemęczenia. Trzeba zatem tak zaplanować jednostki treningowe, aby nie obciążać ciągle tych samych partii mięśniowych. Wolne ciężary, cardio, CrossFit, zajęcia fitness… To wszystko już znam i stosuję. Ciągle jednak poszukuję nowych wyzwań, rozwiązań, technik, by wznosić zarówno swój, jak i moich podopiecznych, trening na coraz wyższy poziom. Dlatego wybrałem się na szkolenie zorganizowane przez BOOT CAMP POLSKA

PT & MM

Oczywiście już wcześniej wiedziałem, że istnieje takie coś jak Boot Camp, bo zalajkowałem i obserwowałem ich profil na Facebook’u, ale tak do końca nie wiedziałem, czego mogę oczekiwać. Jako że z definicji jest to trening na świeżym powietrzu, Organizatorzy widząc prognozę pogody, od razu postanowili przenieść nasze zajęcia do hali w jednym z warszawskich obiektów OSiR. Jak się okazało w dniu szkolenia, Pan Tomasz Zubilewicz minął się z prawdą, bo od samego rana świeciło piękne słońce, a my byliśmy pierwszą grupą w Polsce, która odbyła trening Boot Camp w pomieszczeniu. No cóż, czuliśmy się wyjątkowo 😉

blog_rozgrzewka

TRENING

Idea Boot Camp’u została zaczerpnięta z wojska, więc nie mogło odbyć się bez odprawy! Lista obecności sprawdzona, krótkie omówienie harmonogramu dnia, trenerzy Magda i Piotr wydali ostatnie rozkazy, więc do dzieła! Dziesięcioosobowa grupa rekrutów zaczyna rozgrzewkę. Każdy ma się przedstawić, powiedzieć coś o sobie i wymyślić ćwiczenie. Następna osoba powtarza wszystkie poprzednie imiona, ćwiczenia i dodaje swoje! Tym samym po kilku minutach wszyscy się już znają. Piotrek, wieloletni triathlonista, zaliczył więc już pierwsze zadanie jako trener: zintegrował grupę, podniósł tętno i temperaturę naszych mięśni. Kolejna faza, rozgrzewka w formie zabaw, znanych ze “starych WF-ów” z podstawówki, kiedy to jeszcze dzieciakom chciało się ćwiczyć. Każdy się stara, biega za piłkami, krążkami, pachołkami i innymi fantami. Piotrek ciągle nas motywuje, pogania, mówi, ile sekund zostało do końca zadania, Magda w tym czasie ulatnia się, by poprowadzić trening dla biegaczy z grupy Runmageddon pod Centrum Kopernika. Wysiłek zaczyna się na całego, ćwiczenia w parach, w trójkach, w czwórkach, mnóstwo pompek, przysiadów, moich ulubionych burpees, biegania. Dochodzi także mała rywalizacja, bo przegrany zespół będzie miał karę! Nie ma mowy o nudzie, bo nasze ‘podzespoły’ wciąż się zmieniają, by wyrównać szanse. W pewnym momencie sam już nie wiem, czy bardziej brak mi siły w mięśniach, czy to kondycja szwankuje, ale cisnę, ile mogę! Zresztą nikt się nie oszczędza – przecież po to tutaj przyjechaliśmy. I choć na co dzień każdy z nas robi coś innego (np. Dominika, Sandra i Marcin są instruktorami pływania, Rysiek to lekkoatleta pracujący na AWF-ie, Patryk jest joginem, Krzysiek, Grzesiek i Rychu mają zajawkę na punkcie sportów walki), to wszyscy się świetnie bawią, a przy okazji wykonują wspólny, momentami megatrudny, trening ogólnorozwojowy! 45 minut zleciało niczym 15… czas na wyciszenie i rozciąganie kluczowych mięśni. Wszyscy sobie gratulują, przybijają piątkę i opowiadają wrażenia. Zgodnie stwierdzamy, że kluczem do sukcesu była wspaniała atmosfera i trening w grupie. Czujemy się extra pomimo zmęczenia!

blog_trening1

blog_trening2

trening3

TEORIA

Muszę przyznać, że słowo ‘teorią’ bardzo mi tu nie pasuje, bo choć po lunchu dużo mówiliśmy, to nikt nie zasypiał nad notatkami i z ciekawością słuchał tego, co Piotrek chciał nam przekazać o całej filozofii Boot Camp. W międzyczasie wróciła Magda i zdała relację z treningu, który właśnie zrobiła śmiałkom startującym tydzień później w Runmageddon Hardcore. To bieg typowo przygodowy, ale sam jako maratończyk uważam, że Boot Camp to świetny trening dla każdego biegacza! Dlaczego? Ano dlatego, że 90% ‘uklepywaczy asfaltu’ nie robi nic innego poza bieganiem! Najczęściej nie mają oni czasu nawet na rozciąganie, to co mówić o treningu ogólnorozwojowym?! Mało tego, Boot Camp Polska organizuje już w tej chwili różne odmiany treningów, ukierunkowane na konkretne dyscypliny, takie jak np. bieganie. W okresie zimowym podobno jest też grupa narciarska, a w ciągu całego roku grafik podzielony jest na zajęcia dla początkujących, standardowe oraz hard 🙂 Wszystko na świeżym powietrzu! W parkach, na polanach, placach zabaw i innych dziwnych miejscach. Bez względu na pogodę! Byłem ciekawy i spytałem, jak uczestnicy reagują oraz czy nie mają oporów związanych z ubrudzeniem się. Na to Piotr odpowiedział: “Jeszcze nie zdarzyło nam się, by ktoś nie chciał czołgać się, czy robić pompek nawet w błocie! Może na początku się wahają, ale później już nie zwracają na to uwagi”. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo widziałem, jak pracowała nasza grupa. Wszyscy byli bardzo zaangażowani, wspierali się, pomagali sobie i stworzyli jedną społeczność. To jest właśnie Boot Camp!

blog_odprawa

EGZAMIN

Ostatnią częścią naszego spotkania był oczywiście egzamin. Aby zostać Instruktorem Akademii Boot Camp Polska, każdy z nas musiał wykazać się znajomością wytycznych i zasad, które przekazali nam Magda i Piotr, a także własną pomysłowością w projektowaniu treningu. No i zaczęły się schody… Znacie taką sytuację, kiedy to asystent jest o wiele bardziej wymagający od profesora? Tak właśnie było i tym razem 😉 Każdy z uczestników bardzo ambitnie podszedł do tego zadania i wymyślił hardkorowe ćwiczenia. Problem w tym, że po całym dniu szkolenia reszta musiała to wykonać. Było dużo śmiechu, ale jeszcze więcej wysiłku. Daliśmy radę. Tym samym mogę się pochwalić, że od dnia 23 listopada 2014 jestem Instruktorem Akademii Boot Camp Polska i zamierzam zarażać jak najwięcej osób tym rodzajem treningu funkcjonalnego na świeżym powietrzu w Radomiu! Oczywiście już teraz zachęcam mieszkańców innych miast do sprawdzenia grafiku na stronie lub Fanpage’u Boot Camp Polska i spróbowanie swoich sił 🙂

blog_egzamin1

blog_egzamin3

blog_plank

blog_grupowe

DETALE

Jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę się z Wami podzielić. Każdy, kto mnie zna, dobrze wie, że bardzo zwracam uwagę na szczegóły. Jeśli coś robię, to na 100%. Bardzo cenię sobie też takie podejście u innych. Akademia Boot Camp Polska tak właśnie zadbała o nasze szkolenie. Wszystko odbyło się punktualnie, zgodnie z planem. Dostaliśmy materiały, jasne informacje i dużo pozytywnej energii. Dla mnie trening nieodłącznie wiąże się z odżywianiem, więc byłem pod wrażeniem, gdy jako przekąski dostaliśmy owoce i bakalie, do picia wodę mineralną (a nie źródlaną), napój izotoniczny był bez cukru, a na lunch do wyboru mieliśmy potrawy z ‘fit menu’, w którym królowały ryby, piersi kurczaka, warzywa, kasze. Naprawdę SZACUN za wszystko. Profesjonalizm w każdym calu!

collage_jedzenie

Koniec czytania… BIEGIEM NA TRENING!

Udostępnij wpis ...Email this to someone
email
Share on Facebook
Facebook
20Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
0

Published in recenzje trening

One Comment

  1. No to na wiosnę startujemy w POPie? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *