Skip to content →

chcesz mieć płaski brzuch? przestrzegaj tej zasady!

Od zawsze byłem przeciwnikiem używania słowa “dieta”, bo kojarzy się ono z bardzo rygorystycznym podejściem do odżywiania. Wszystko dokładnie wypisane: określone produkty, konkretna gramatura, wyznaczone godziny posiłków, same zakazy i nakazy… Pewnie każdy z nas chciałby mieć płaski brzuch, ale kto by to wszystko spamiętał i co więcej, miał czas przestrzegać? Problem w tym, że tak naprawdę, to jedyny sposób do osiągnięcia wymarzonej sylwetki, czy masy ciała. Ale cały ten proces można nazwać inaczej i ja właśnie takiego określenia używam. “Racjonalne odżywianie się” brzmi znacznie przyjaźniej i można ująć je w kilka prostych zasad, które przecież przecież znamy 😉 :

  1. Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia i nie wychodź bez niego z domu,
  2. Jedz małe posiłki co 3 godziny, by Twój organizm nie miał przerw w dostawie energii i nie magazynował jej w postaci tłuszczu,
  3. Jedz dużo warzyw i umiarkowanie owoców,
  4. Pij dużo wody,
  5. Wyeliminuj cukier, gazowane napoje i produkty z białej mąki,
  6. Jedz produkty pełnoziarniste i mało przetworzone,
  7. Ostatni posiłek zjedz maksymalnie na 2 godziny przed snem.

Ja mam dla Was jeszcze jedną ważną zasadę, która należałoby dodać do tych powyższych, tak często powtarzanych przez ludzi aktywnych, dietetyków, trenerów, doradców żywieniowych itp. Jest ona bardzo prosta i niezwykle skuteczna w walce z niechcianymi kilogramami:

Nie jedz tych produktów, które są reklamowane w telewizji!

Aby nie być gołosłownym, postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment. Przez dwa tygodnie nagrywałem program “Mam Talent” tylko po to, by później spokojnie wypisać produkty spożywcze reklamowane w tym czasie. Pomyślałem sobie, że sobotni wieczór i popularny program rozrywkowy to łakomy kąsek dla reklamodawców, liczących na jak największą oglądalność. Nie pomyliłem się 😉 Następnie, ze starannie przygotowaną listą, wybrałem się na zakupy, czego efektem jest taki oto zbiór błyskotek:

produkty reklamowane w TV

Wszystkie produkty znalazłem w jednym hipermarkecie, ale muszę przyznać, że nie było to łatwe. Zwykle nie przechadzam się alejkami, w których są one rozłożone, więc wymagało to ode mnie trochę skupienia. Błądziłem szukając konkretnych pozycji i myślałem sobie, jak bardzo błądzą ludzie, którzy kupują je na co dzień… Z przerażeniem patrzyłem, ile dzieci jest pomiędzy regałami ze słodyczami! Chyba więcej niż przy zabawkach. Ale z drugiej strony, nic dziwnego. Wszystko bardzo kolorowe, świecące, zachwalane w telewizji, no i słodkie… A zarazem uzależniające, bo właśnie takie działanie ma CUKIER! I to na niego chciałbym głównie zwrócić Waszą uwagę, gdy będę analizował skład “moich smakołyków”. Jak wiadomo, czubata łyżeczka cukru to 5 gramów. Liczby nie kłamią, ale żeby dokładniej trafiło to do Waszej świadomości, spójrzcie na zdjęcie:

5 g cukru

Nie przedłużając, zobaczmy zatem, czego powinniśmy unikać, a czego nie… Ile cukrów, tłuszczów i chemii znalazłem w produktach z reklam? Jeśli kogoś znudzi czytanie składów poszczególnych pozycji, proszę przesuńcie suwak na sam dół wpisu, gdzie bardzo krótko podsumuję zebrane informacje.

Intuicyjnie, jako pierwsze do testu wybrałem płatki śniadaniowe. Nestle Corn Flakes to chyba najpopularniejsze płatki i każdy rozpozna charakterystyczne czerwone opakowanie z żółtym napisem. Ostatnio (chyba?) pojawiła się nowa odmiana, bo bez glutenu. Brawo za pomysł i chwyt marketingowy, ale przejdźmy do składu: grys kukurydziany (98,6%), cukier, sól, glukoza, cukier brązowy, syrop cukru inwertowanego, melasa cukru trzcinowego, regulator kwasowości (fosforany sodu). Substancje wzbogacające: witaminy (niacyna, kwas pantotenowy, ryboflawina (B2), witamina B6, kwas foliowy). Jak widać, natury jest tu mało… a hasło “wzbogacone o witaminy” jest kolejnym sloganem marketingowym, mającym na celu zachęcić nas do zakupu danego produktu. Prawda bowiem jest taka, że te wysoko przetworzone płatki śniadaniowe podczas procesu produkcji zostały pozbawione witamin na tyle, że trzeba było je teraz “sztucznie” dodać, by spełniały jakiekolwiek normy dopuszczające je do sprzedaży…

O krok dalej poszła firma Lubella, wprowadzając na rynek płatki Corn Flakes Pełnoziarniste, których skład wygląda następująco: mąka kukurydziana pełnoziarnista 53%, mąka kukurydziana, kaszka pszenna, cukier, ekstrakt słodowy jęczmienny, sól, otręby pszenne, cukier karmelizowany, barwnik: karoteny, przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli. Lista wydaje się być nieco krótsza, ale to tylko niewiele lepsza wersja płatków, którymi agresywnie atakują nas reklamy. Moja propozycja: dajcie sobie z nimi spokój i kupujcie zwykłe płatki owsiane górskie, których raczej w telewizji nie zobaczycie.

płatki śniadaniowe

Wiele osób jada na śniadanie również jogurt. Ten też znalazł się pomiędzy kolejnymi odsłonami “Mam Talent”. Reklamowany 7 Zbóż Bakomy to znów próba odwrócenia naszej uwagi od istoty sprawy. “Pełne ziarno”, “7 Zbóż” to najbardziej rzucające się hasła z przodu etykiety. Ale gdy spojrzymy na skład pisany drobny drukiem dowiadujemy się, że ziarna zbóż to 2,2% całego jogurtu, a kupiona przeze mnie wersja z orzechami włoskimi zawiera tylko 0,8% orzechów! Dalej mamy: mleko, cukier, wymienione te 7 zbóż, otręby pszenne, substancje zagęszczające: skrobia modyfikowana kukurydziana, pektyny, orzechy włoskie, barwnik: karmel (E 150 c), aromat oraz żywe kultury bakterii. W całym jogurcie, czyli w 150 g znajduje się 18,5 g cukru, czyli prawie 4 łyżeczki! Proponuję kupić jogurt naturalny, ziarna, bakalie i samemu przygotować sobie odżywczą przekąskę.

Inną popularną przekąską, którą reklamy zalecają nam mieć zawsze przy sobie to wafelek mleczno-czekoladowy Knoppers. Idealny, żeby włożyć dziecku do plecaka i pozwolić w przerwie przyswoić: cukier, tłuszcz roślinny, mąkę pszenną (12%), mleko odtłuszczone w proszku (11,5%), orzechy laskowe (9%), pełnoziarnistą mąkę pszenną (6%), kakao, tłuszcz mleczny (2,6%), produkt z serwatki, kakao odtłuszczone, skrobię pszenną, emulgator: lecytynę sojowa, śmietankę w proszku, sól, aromat, syrop karmelowy, substancję spulchniającą: wodorowęglan sodu. Szczerze, to jestem zdumiony, ile można użyć substancji w tak małym, 25 g produkcie… Z tabeli dowiadujemy się także, że połowa to węglowodany, a 33% to tłuszcz. Bez komentarza.

Bakoma & Knoppers

Prześwietlimy teraz trzech reprezentantów Kinder. Jako pierwsze oczywiście idzie Jajko Niespodzianka, które jest megapopularne i bardzo często spożywane wśród małych dzieci. A jedzą one nic innego, jak: czekoladę mleczną 47% (której skład to:cukier, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyny (soja); wanilina), mleko odtłuszczone w proszku, cukier, tłuszcze roślinne (palmowy, shea), masło odwodnione, emulgator: lecytyny (soja); wanilina. Każde jajko to 2 łyżeczki cukru! Kinder posiada też w swojej ofercie produkty chłodzone i tak Pingui Choco w swoim składzie zawiera: pasteryzowane mleko (21%), czekolada 20% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyny (soja); wanilina), cukier, tłuszcze roślinne (palmowy, shea), mąkę pszenną, mleko odtłuszczone w proszku, dekstrozę, kakao, masło odwodnione, jaja, syrop glukozowo-fruktozowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, drożdże,  aromaty, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), sól, a Maxi King: czekoladę mleczną 28,5% (tłuszcz kakaowy, cukier, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, emulgator: lecytyny (soja); wanilina), pasteryzowane mleko (14,5%), cukier, karmel 11% (słodzone skondensowane mleko, cukier, orzechy laskowe, olej palmowy*, aromat), orzechy laskowe (10,5%), olej palmowy, mleko odtłuszczone w proszku, mąkę pszenną, masło odwodnione, mąkę ryżową, skrobię z tapioki, emulgatory (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, lecytyny (soja)), wanilinę, sól, substancję spulchniającą (wodorowęglan sodu), substancję zagęszczającą (guma tara). Firma Ferrero (właściciel marki Kinder) jest też producentem batoników Duplo, które składem są bardzo podobne do powyższych, a wartości odżywcze tych 4 produktów są podobne: ok 33 – 50% to cukry, 30% tłuszcze, przy czym zatrważająca jest ilość tłuszczów nasyconych!

produkty Kinder

Na chwilę zostawmy słodycze i przyjrzyjmy się “czemuś konkretnemu” 😉 Kabanosy Tarczyński (wybrałem drobiowe, czyli te teoretycznie najzdrowsze) chwalą się, że są bez dodatku glutaminianu sodu, fosforanów i sztucznych barwników. Poza tym, producent podaje, że 100 g produktu zostało wyprodukowane ze 185 g mięsa! (w tym, 108 g mięsa drobiowego /64 g mięsa z indyka i 44 g mięsa z kurczaka/ oraz 77 g mięsa wieprzowego. Jest to niezły wynik i sądząc po kolejności podawania składu: mięso drobiowe, mięso wieprzowe, tłuszcz wieprzowy, skrobia, przyprawy i ich ekstrakty, sól, substancja żelująca: alginian sodu, stabilizator: celuloza, regulator kwasowości: mleczan wapnia, cukier, przeciwutleniacze: kwas askorbinowy, izoaskorbinian sodu; substancja konserwująca: azotyn sodu, mięso to w kabanosach przeważa. Niestety tabela wartości odżywczych mówi sama za siebie… na 100 g wyrobu 46 g to tłuszcz, w czym nasycony 20 g. Czy nie lepiej jest więc kupić kawałek mięsa od sprawdzonego sprzedawcy i samemu upiec go w rękawie w piekarniku…?

Jeśli chodzi o parówki, to nikt mnie nie przekona, pomimo nagrody Konsumenckiego Lidera Jakości 2013, którą otrzymały Berlinki, żebym je jadł. Co prawda zarówno ilość, jak i stosunek tłuszczu całkowitego na 100 g (21 g) do nasyconego (8,2 g) jest lepszy niż w kabanosach, to świadomość, że zmielone, zmieszane i zapakowane w folijkę zostały takie składniki, jak: mięso wieprzowe (71%), woda, sól, białko sojowe, skrobia modyfikowana, białko wieprzowe kolagenowe, glukoza, stabilizatory (difosforany, trifosforany), wzmacniacz smaku (glutaminian monosodowy), przyprawy, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacz (askorbinian sodu), substancja konserwująca (azotyn sodu) skutecznie zniechęca mnie do ładowania się całą tą chemią.

wędliny

Może się teraz napijemy? Piwo z tequilą po tych kabanosach i parówkach…? Jeśli tylko Desperados można by tak nazwać, to czemu nie? To przecież zwykłe piwo, tylko mniejsze i droższe, plus kwas cytrynowy. No i z syropem glukozowo-fruktozowym! 

Jak nie piwo, to może Pepsi? Uwielbiany przez miliony smak to woda, cukier, dwutlenek węgla, barwnik karmel E 150d, regulator kwasowości: kwas fosforowy, aromaty: w tym kofeina (0,01g/100 ml produktu). Ja kupiłem tylko jedną puszkę, bo akurat nie muszę nic odrdzewiać w mieszkaniu, a 7 łyżeczek cukru (35 g) w 330 ml wystarczy…

napoje

Na deser proponuję nie kupować nowej czekolady Milka Bubbly. Jak sama nazwa wskazuje ma ona bąbelki, ale właśnie w te bąbelki jesteśmy nabijani. Powiedzmy sobie szczerze… Prawdziwa czekolada to taka, która ma co najmniej 70% kakao. Wszystkie, które mają go mniej, to wyroby czekoladopodobne. Milka Bubbly,  czyli czekolada mleczna z mleka alpejskiego w środku napowietrzona, z wynikiem 30% masy kakaowej prezentuje się więc bardzo słabo. Listę składników oczywiście otwiera cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, pasta z orzechów laskowych, emulgatory (lecytyna sojowa, E 476), aromaty. Tabliczka tej “czekolady” to 57 g cukru! Dla porównania dodam, że tabliczka czekolady, której ja czasem używam, ma tylko 11 g cukru, a jest w podobnej cenie i leży na sąsiedniej półce co szanowna napowietrzona 😉

Kontynuując wątek czekoladowy, podczas sobotnich reklam nie mogło zabraknąć jednego z najpopularniejszych słodkiego prezentu, czyli kolekcji czekoladek Merci. Nie będę opisywał każdego rodzaju, bo jest ich osiem i każde nadzienie ma troszkę inny skład, ale wiedzcie o tym, że zawartość kakao w poszczególnych czekoladkach waha się od 48% (deserowe) do 28% (biała czekolada). Najczęściej spotykaną wartością jest jednak 32% w mlecznych i śmietankowych.

Wiecie, ile waży paczuszka M&M’s czekoladowych? 90 g. Łatwo jest zjeść taką paczuszkę “za jednym posiedzeniem”? Założę się, że tak. Zamiast tych 90 g M&M’sów spróbujcie więc zjeść 12 łyżeczek cukru (60 g) 🙂 Przynajmniej nie spożyjecie miazgi kakaowej, pełnego mleka w proszku, tłuszczu kakaowego, laktozy, skrobi, serwatki w proszku, tłuszczu palmowego, syropu glukozowego, stabilizatora (gumy arabskiej), emulgatorów (lecytyny sojowej, E 442), barwników, dekstryn, substancji glazurującej (wosku carnauba), oleju kokosowego, soli, naturalnego ekstraktu z wanilii i aromatu. Dlatego nie dziwi też 11 g kwasów tłuszczonych nasyconych w całej paczce.

czekoladowe

W pojedynku dwóch batonów, które porównywałem, Snickers zdecydowanie wygrał z Lionem. Głównie za sprawą obecności orzeszków ziemnych i braku syropu glukozo-fruktozowego, który niestety występuje w Lionie. Polewy czekoladowe mają bardzo podobny skład do wyżej opisywanych przeze mnie produktów, ale “Tablica Mendelejewa” Lwa jest większa od snickersowej również przez płatki pszenne zawarte w batonie. Jeśli chodzi o cukier to idą łeb w łeb – ok 50 g na 100 całego produktu. Snickers ma za to mniej tłuszczów nasyconych i dwa razy więcej białka od Liona, ale i tak nie umywa się do batoników musli robionych w domu. Błagam… Przejrzyjcie blogi kulinarne, użyjcie własnych zdrowych składników, zaangażujcie w pracę swoje dzieci (na pewno chętnie będą uczestniczyć) i wyprodukujcie sami lepsze batony!

batony

Malaga, Tiki Taki i Kasztanki! Pasują jak ulał do całej układanki! Zawartość czekolady od 42% do 50%, cukier, tłuszcze roślinne, emulgatory, syrop glukozowy, aromaty itp itd… Dalszy komentarz chyba zbędny…?

Na koniec został świeży oddech, który ma tylko 2 kcal! Jednak Tic Tac miętowy to: cukier, maltodekstryny, fruktoza, substancja zagęszczająca (guma arabska), skrobia ryżowa, substancja przeciwzbrylająca (sole magnezowe kwasów tłuszczowych), aromaty, olejek miętowy, substancja glazurująca (wosk karnauba). 100 g zawiera: węglowodany 97,5 g, w tym cukry 94,5 g! Dziękuję, nie mam więcej pytań.

malaga & tic tac

Mam nadzieję, że udowodniłem Wam słuszność nowej zasady płaskiego brzucha? Następnym razem, gdy będziecie na zakupach, pamiętajcie proszę o niej. Jeśli nie jesteście pewni, co kupić – unikajcie produktów z reklam telewizyjnych! Prawda jest taka, że dobre i zdrowe produkty nie muszą się reklamować! I jeszcze jedno… Czytajcie etykiety! Ten drobny druczek z tyłu powie Wam, co kryje się wewnątrz i jak rozłożone są wartości odżywcze danego produktu. Producent ma obowiązek wymieniać skład w kolejności malejącej, czyli najwięcej jest tej substancji, którą podał jako pierwszą!

mario

Udostępnij wpis ...Email this to someone
email
Share on Facebook
Facebook
79Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
0

Published in dieta testy

6 komentarzy

  1. Sylwester Sylwester

    Zmobilizowałeś mnie do odstawienia cukru! 🙂
    Po 3 dniach już prawie się przyzwyczaiłem do kawy bez cukru!! 😀

    • Admin Admin

      gratulacje! 🙂 małymi krokami dojdziesz do celu! pierwszy już zrobiłeś 🙂

  2. Dominik Dominik

    Mnie zastanawiają płatki Lubelli pełnoziarniste, ok jest sporo niepotrzebnych składników, jednak zawierają sporo węglowodanów złożonych, jak i samego białka, ponadto sam się przyznam, że kiedyś po takim śniadaniu ćwiczyłem na siłowni i nawet nieźle poszło 🙂 Ponadto ciężko mi się odzwyczaić od płatków, kiedyś jadałem smakowe, ale z tamtych zrezygnowałem i myslałem, ze własnie te są w miarę OK. A czy jakiekolwiek płatki, oprócz oczywiście owsianych, są godne uwagi?

    • Donek Donek

      Mnie zastanawia co to za czekolda która ma 11g cukru. Sam niedawno rozglądałem sie za czymś słodkim, ale z racji że te czekolady mają tyle tego, to sobie odpuszczałem…

      • Admin Admin

        przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale gdzieś wisiał komentarz i go nie widziałem. Czekolada gorzka Wawel 90% ma 11 g cukru w 100 g produktu 🙂

    • Admin Admin

      przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale gdzieś wisiał komentarz i go nie widziałem. ja używam również płatków jaglanych. świetna alternatywa dla owsianych, a poza tym szybciej robią się miękkie, no i odkwaszają organizm! rodzajów płatków w sklepie jest mnóstwo… nie można dać się omamić nazwie, czy samym dopiskiem typu ‘fit’, ‘active’, ‘pełnoziarniste’ itp. bezwzględnie, najważniejsze informacje otrzymamy na etykiecie z tyłu opakowania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *