Skip to content →

Kategoria: trening

moje pierwsze zawody CrossFit

W swoich wpisach na Facebook’u, blogu, a także w różnych wywiadach podkreślałem zawsze, że moim ulubionym typem treningu jest ten, który poprawia sprawność. Układając zarówno plany dla siebie, jak i dla moich Podopiecznych, czerpię inspiracje i wykorzystuję to, co uważam za najlepsze z różnych form treningu. Jak wiadomo, takie właśnie są też założenia CrossFit‚u i to do niego zawsze mi najbliżej. Siła, wytrzymałość, sprawność, wszechstronność… Niestety nie mam czasu chodzić do typowego boxa, bo nawał pracy i obowiązków pozwali mi tylko na trening w swoim klubie. Robię, co mogę i jakiś tam efekt jest, lecz ostatnio pojawiła się jednak świetna okazja, by sprawdzić swoje siły na zawodach…

4 komentarze

Fran, Linda, Chelsea… czyli z którą wybrać się na randkę?

Nie będę ściemniał, uwielbiam się styrać. Ale tak na maksa. Jak już trenuję, to idę na wojnę – jeńców nie biorę! Dlatego oprócz zwykłych zestawów dyskotekowo-plażowaych odmulam się często treningami zaczerpniętymi z CrossFit. Poprzedni tydzień taki właśnie był. Zaczęło się w środę, bo akurat miałem mało czasu, a dzień wcześniej Damian wspomniał, że chciał się znów (po kilku miesiącach) sprawdzić we FRAN. Długo nie trzeba było mnie namawiać 😉 Thrusters i Pull-ups w seriach 21-15-9… To tylko dwa ćwiczenia, to tylko trzy serie, ale wykonywane na czas robią megademolkę z człowieka. Sztanga do thrusterów 40 kg, a podciąganie dowolnym sposobem. Wiosną machnąłem ten zestaw w 4:16 min i myślałem, że wypluję płuca. Tym razem było podobnie, ale o 6 sekund dłużej. No cóż… Nie zawsze się bije rekordy, choć Damian się jednak poprawił i to sporo.

Leave a Comment

okres przygotowawczy rozpoczęty

Lada dzień kończą się wakacje i sezon urlopowy. Ja w tym roku nie miałem okazji na jakiś dłuższy niż weekendowy wyjazd i chyba już takiej nie będzie, a kolejne dni mijają mi szybciej niż 100 metrów Boltowi na bieżni. Co prawda remont kuchni praktycznie zakończony, ale wolnego czasu wcale nie przybyło.  Wszystko przez to, a może raczej dzięki temu, że moi zawodnicy wakacje skończyli 10 sierpnia i właśnie wtedy rozpoczął się najgorętszy (nie mam tu na myśli wyjątkowo upalnego lata) okres w pracy trenera przygotowania motorycznego. Najbliższe kilka tygodni to czas wytężonego wysiłku, który ma przynieść pozytywny efekt w trakcie długiego sezonu. Okres przygotowawczy zatem czas zacząć!

2 komentarze

remont funkcjonalny

Co ma wspólnego remont z treningiem? Ano ma! I to bardzo dużo, ale po kolei. Znacie powiedzenie Lepsze jest wrogiem dobrego? Moja Kasia zna je bardzo dobrze, a że jest architektem, to stwierdziła, że nasza kuchnia może być dużo bardziej funkcjonalna, tylko… wymaga remontu. Ucieszyłem się niezmiernie z tego powodu, bo nie cierpię (jak chyba większość normalnych ludzi) tej rozpierduchy w domu 😉 Jednak wizja lepszego wykorzystania przestrzeni, więcej blatu roboczego i światła oraz zmieszczenie przyjaciółki, czyt. zmywarki – wygrały. Założenia były proste: jak najmniejsze koszty, a więc żadna tam ekipa remontowa, tylko sobotnie sesje we dwóch, tzn. ja z Teściem. Muszę przyznać, że ogarnia wszystko! Elektrykę, budowlankę, wodę, gaz i wszystko inne. Ja nie jestem typowym bohaterem w swoim domu, więc wykonuję tylko to, co zleci mi Pan Maciek. Tak też było w ostatnią sobotę…

2 komentarze

BURPEE – ile to kcal…?

 

Na początku krótka lekcja historii. Nienawidziłem tego przedmiotu w szkole, bo wszystko trzeba było wykuć, zapamiętać, a nie zrozumieć, ale tym razem się przyda. Chciałem sobie kiedyś przetłumaczyć ‚burpee’ na polski, no ale okazało się, że to niewykonalne, bo Burpee to… nazwisko! Nazwisko amerykańskiego fizjologa, który w 1940 wymyślił to ćwiczenie i użył do w swojej pracy doktorskiej, pisanej na Uniwersytecie Columbia, jako test sprawności fizycznej. Bardzo szybko użyto go w amerykańskiej armii, która w czasach drugiej wojny światowej, sprawdzała poziom wytrenowania rekrutów. No i podobnie, jak z TRXami, czy innymi trendami – z wojska do fitnessu to już tylko jeden krok. Burpees są do dziś świetnym testem (bardzo wymagającym) wielu cech motorycznych i dlatego m.in. CrossFit używa go jako ‚7 minutes of Burpees’, czyli maksymalna liczna powtórzeń w ciągu magicznych, dłużących się jak cholera, 420 sekund…

Leave a Comment

Trening personalny czy zajęcia grupowe?

Tym razem w Medyku oraz na RadomSport.pl ukaże się tekst o tym, co lepiej wybrać 🙂 Miłej lektury!

TRENING PERSONALNY CZY ZAJĘCIA GRUPOWE

Obecne kluby fitness oferują bardzo szeroki zakres usług. To już nie są typowe osiedlowe „pakernie”, do których strach było wchodzić, a na sali znaleźć można było tylko osiłków, sztangi i hantle. Teraz to miejsca, gdzie przede wszystkim zadbamy o swoje zdrowie, samopoczucie, a także sylwetkę. No dobrze, wiemy już, gdzie to zrobić, ale pojawiają się kolejne pytania: W jaki sposób? Wybrać trening na siłowni, czy uczęszczać na grupowe zajęcia fitness? Które zajęcia są dla mnie? Ćwiczyć samemu, czy z trenerem? A może poprosić kolegę o wskazówki? To zależy… Ale, jako że sam zajmuję się jednym i drugim, postaram się Państwu wyjaśnić, jakie są wady i zalety treningu indywidualnego oraz zorganizowanych zajęć w grupach.

2 komentarze

sflaczały materac

Minęły 2 tygodnie od zabiegu. Niestety, a może na szczęście – pięta nadal boli. Dlaczego na szczęście? Bo proces gojenia w przypadku ostrzykiwania komórkami macierzystymi może trwać 6 – 8 tygodni, a nawet i dłużej. Dopiero po takim czasie można ocenić, czy zabieg zakończył się sukcesem. Cały czas jestem w kontakcie mailowym z moim Doktorem, który wciąż powtarza mi jedno słowo, czyli CIERPLIWOŚĆ. Ostatnio spotkałem jednego z siatkarzy Cerrad Czarni Radom, który miał (ma!) problem z rozcięgnem podeszwowym i jeden z szanownych ortopedów w Radomiu potraktował mu stopę sterydem, żeby złagodzić stan zapalny. Oczywiście ból na drugi dzień minął, ale tylko ból, a chłopak zaczął normalnie trenować, grać i naderwał rozcięgno… Jak widać, szybko nie zawsze znaczy dobrze!

Leave a Comment

Jak i kiedy zacząć ćwiczyć

Medyk

Mam nadzieję, że w ręce, czekających w kilometrowych korkach do lekarza, pacjentów trafi najnowszy numer informatora medycznego „Twój Medyk” i przeczytają oni krótki artykuł mojego autorstwa, w którym staram się zachęcić do rozpoczęcia jakiejkolwiek aktywności. Lepiej jest bowiem zapobiegać niż leczyć! Zapraszam do lektury 🙂

A dla szczęśliwców, którzy w tych kolejkach nie stoją, tekst zamieszczam poniżej.

Leave a Comment

Ty też możesz być jak Cristiano Ronaldo!

Sam się sobie dziwię, że piszę o Cristiano Ronaldo… No może nie tylko o nim, ale uważam, że świetnie pasuje do tego, co Wam chcę przekazać. A dziwię się dlatego, że najzwyczajniej na świecie nie lubię tego nażelowanego portugalskiego piłkarza z numerem ‚7’ na koszulce! Dlaczego go nie lubię? Odpowiedź jest prosta: bo jestem fanem Barcy, a Cristiano gra w Realu! Proste? Proste. Mnie wystarcza taki powód. Przecież mam prawo czuć i myśleć, to co chcę. Każdy z Was ma. Jednak to chyba jedyna ‚negatywna’ rzecz, którą mogę napisać o CR7… Śmieszą mnie wszyscy, którzy teraz hejtują go za to, że otrzymał Złotą Piłkę, że zrobił dziwna minę, że miał taki czy śmaki garnitur… Oprócz wielkiego talentu, jakim niewątpliwie jest, Ronaldo to tytan pracy, który przychodzi na trening pierwszy, a wychodzi z niego ostatni! Gdy wszyscy udają się do szatni, on ćwiczy swoje najsłabsze strony, by być jeszcze lepszym.

Leave a Comment