Skip to content →

Kategoria: CrossFit

moje… krew, pot i łzy podczas Battle Of Europe – CrossFit

Jestem tym typem człowieka, który nie potrzebuje dodatkowej motywacji do treningu. Uwielbiam proces trenowania sam w sobie. Planuję, wykonuję i idę dalej. Mam znajomych, którzy trenują, żeby startować w zawodach. Ja, odwrotnie, startuję, żeby trenować. Zawody CrossFit to dla mnie sprawdzian, w którym miejscu się znajduję, nad czym mam więcej pracować, co robić, by niwelować słabe punkty. Nie inaczej było teraz 8-9 lipca, podczas Battle of Europe w Zielonej Górze.

Leave a Comment

moje pierwsze zawody CrossFit

W swoich wpisach na Facebook’u, blogu, a także w różnych wywiadach podkreślałem zawsze, że moim ulubionym typem treningu jest ten, który poprawia sprawność. Układając zarówno plany dla siebie, jak i dla moich Podopiecznych, czerpię inspiracje i wykorzystuję to, co uważam za najlepsze z różnych form treningu. Jak wiadomo, takie właśnie są też założenia CrossFit‚u i to do niego zawsze mi najbliżej. Siła, wytrzymałość, sprawność, wszechstronność… Niestety nie mam czasu chodzić do typowego boxa, bo nawał pracy i obowiązków pozwali mi tylko na trening w swoim klubie. Robię, co mogę i jakiś tam efekt jest, lecz ostatnio pojawiła się jednak świetna okazja, by sprawdzić swoje siły na zawodach…

4 komentarze

Fran, Linda, Chelsea… czyli z którą wybrać się na randkę?

Nie będę ściemniał, uwielbiam się styrać. Ale tak na maksa. Jak już trenuję, to idę na wojnę – jeńców nie biorę! Dlatego oprócz zwykłych zestawów dyskotekowo-plażowaych odmulam się często treningami zaczerpniętymi z CrossFit. Poprzedni tydzień taki właśnie był. Zaczęło się w środę, bo akurat miałem mało czasu, a dzień wcześniej Damian wspomniał, że chciał się znów (po kilku miesiącach) sprawdzić we FRAN. Długo nie trzeba było mnie namawiać 😉 Thrusters i Pull-ups w seriach 21-15-9… To tylko dwa ćwiczenia, to tylko trzy serie, ale wykonywane na czas robią megademolkę z człowieka. Sztanga do thrusterów 40 kg, a podciąganie dowolnym sposobem. Wiosną machnąłem ten zestaw w 4:16 min i myślałem, że wypluję płuca. Tym razem było podobnie, ale o 6 sekund dłużej. No cóż… Nie zawsze się bije rekordy, choć Damian się jednak poprawił i to sporo.

Leave a Comment

BURPEE – ile to kcal…?

 

Na początku krótka lekcja historii. Nienawidziłem tego przedmiotu w szkole, bo wszystko trzeba było wykuć, zapamiętać, a nie zrozumieć, ale tym razem się przyda. Chciałem sobie kiedyś przetłumaczyć ‚burpee’ na polski, no ale okazało się, że to niewykonalne, bo Burpee to… nazwisko! Nazwisko amerykańskiego fizjologa, który w 1940 wymyślił to ćwiczenie i użył do w swojej pracy doktorskiej, pisanej na Uniwersytecie Columbia, jako test sprawności fizycznej. Bardzo szybko użyto go w amerykańskiej armii, która w czasach drugiej wojny światowej, sprawdzała poziom wytrenowania rekrutów. No i podobnie, jak z TRXami, czy innymi trendami – z wojska do fitnessu to już tylko jeden krok. Burpees są do dziś świetnym testem (bardzo wymagającym) wielu cech motorycznych i dlatego m.in. CrossFit używa go jako ‚7 minutes of Burpees’, czyli maksymalna liczna powtórzeń w ciągu magicznych, dłużących się jak cholera, 420 sekund…

Leave a Comment

Rich Froning, David Thomas „Pierwszy. Tajemnica zwycięstwa” – RECENZJA

Jako że od pewnego czasu jestem mocno zainteresowany CrossFitem, z niecierpliwością czekałem na premierę książki, której współautorem jest najwybitniejszy przedstawiciel tej odmiany sportu – Rich Froning. To właśnie on przez ostatnie 4 lata wygrywał zawody CrossFit Games i jest uznawany za Fittest Man on Earth! Dzięki współpracy z Wydawnictwem Galaktyka otrzymałem wyczekiwany przeze mnie egzemplarz, dzięki któremu mogłem poznać tajemnicę zwycięstwa Richa…

Leave a Comment